iustitia said…

Jeden z miliona blogów w tym paskudnym internecie

W skrócie 17 Sierpień 2009

Filed under: codzienność,narzekania,nerw! — despairriddenheart @ 11:00

W skrócie (a potem postaram się rozwinąć):

Ostatnio dopadło mnie wielkie i ogromne wkurzenie. Trwa tak we mnie, bo je dodatkowo podsycam. Trzeba wreszcie dokonać zmian, a nie godzić się na wszystko co jest. Patrząc na ostatnie kilka tygodni – i tak jest postęp. Najpierw jest złość, a potem cisza i zbieranie pomysłów. Tylko najczęściej brakuje tego kolejnego etapu, czyli wprowadzania ich w czyn. Zło.

 

Ja. 26 Maj 2009

Filed under: narzekania,nerw! — despairriddenheart @ 00:37

Mam nieodparte wrażenie, że za chuja się nigdy nie zmienię. I dziś mnie to już rozbroiło. Jestem tak zmienna, że aż mi się niedobrze robi. Raz wybuch emocji, raz cholerne opanowanie. Raz radocha, raz deprecha. Raz ambicje, raz japierdolewszystkonatymzasranymświecie.

Tak. Tak. Skasuję tą notkę jak ją jutro zobaczę. Ale do tego czasu jeszcze długo.

 

Never ever 5 Maj 2009

Filed under: nerw!,Uncategorized — despairriddenheart @ 20:22

W najgorszych chwilach człowiek jest sam. Tak. Jest. Zwykle nawet z własnego wyboru. Bo świadomość własnych emocji rozsadzających serce, którymi nie sposób się podzielić, którymi nie odważyłabym się nikogo obarczać, jest za duża.

I najgorsza znów jest cholerna bezsilność. Uciec? Zapomnieć? Zignorować? Założyć słuchawki na uszy, wypłakać się na śmierć, udawać, że to nie jest moja sprawa, skoro i tak nic nie umiem poradzić?

Z wypłakiwania się wyrosłam już po trochę. Rodzi się agresja i wściekłość.

Po co powtarzać błędy? Czyjeś błędy, z których jednak większa część nauki spłynęła na nas… Czy nie widać do czego to wszystko prowadzi? Dlaczego tylko ja umiem żyć łatwo i szczęśliwie, ale nie umiem przestać przejmować się tym co się dzieje wokół mnie? Umiem być szczęśliwa, bo gdybym nie umiała to już nic by we mnie nie zostało.

100 * Jolene.

EDIT: 151 * Jolene.

 

Nienawiść! 23 Marzec 2009

Filed under: narzekania,nerw! — despairriddenheart @ 21:12

Kur******

Ogrom mojej nienawiści do świata i wewnętrznej wściekłości nawet nie jest w ogóle możliwy do opisania. Zewnętrznie jestem spokojna, na nikogo nie krzyczę, mam w miarę opanowane zachowania. Ale od środka mnie po prostu pali ogień cholernej wściekłości!

Pytanie proste – dlaczego? Proste tylko i wyłącznie w części pytającej, bo w odpowiedzi jest gorzej. Dlaczego?

Dlaczego?! Bo chciałabym mieć znów 17 lat. Bo może gdybym wtedy wiedziała co będzie za te kilka następnych nie zrobiłabym tyle głupot. Może umiałabym żyć lepiej, może nie stało by się to wszystko, może nie tkwiłabym teraz w marnym punkcie pierdolenia o szczęściu wewnętrznemu, kiedy tak naprawde wszystko mija mnie obok, a to czego chcę ciągle odkładam.

Cholera. Nie, po prostu nie. Nie mogę przejść nad tym do porządku dziennego wszystkim. Tak nie może być!

I jeszcze jest zimno, a niby jest wiosna. I jeszcze deszcz pada. I wszyscy się starzeją, wszystko się dzieje. Wkurzają mnie głupi hipokryci. I hipokrytki. Ludzie którzy uważają, że mają prawo czegoś ode mnie wymagać. Którzy uważają, że znają się na moim życiu lepiej niż ja! Pierdoleni znawcy. Że przyjaciele odchodzą, a mieli być na zawsze. Że nie chcą nic naprawić! Że komentują, że się sypie i tyle… Że sama już nie wiem czy jest sens o cokolwiek walczyć. I że są kurewskie korki. Że jest głośno, że mnie skóra swędzi. Że jestem jaka jestem. Że jestem piękna i młoda, a mam kompleksy! Że narzekam a mam zajebiście wszystko w życiu! Że jestem. Że wszyscy są! Że byli ludzie w moim życiu i odeszli. Że obiecywali. Że nie dotrzymywali słowa. Że sama nie umiem go dotrzymać. Nawet danego sobie. Że stoję w martwym punkcie i nie wiem jak mam się z niego ruszyć! Że minęło prawie pół semestru i nic z tego nie wynika, że dopiero skończyłam sesję. Że ludzie lubią innych sklasyfikować, zaszufladkować i nakleić etykietkę. Że niektórzy widzą tylko jeden wymiar osoby. Że nie próbują poznać a oceniają. Że cenią we mnie to jak wyglądam. Że nie zauważają kim jestem i jaka jestem.

Cholera. Jestem zła. O to, że nie czynię nic by wyjść z tej chorej sytuacji, że nie umiem iść dalej. Że w życiu było jak było.

Boję się co dalej. Ale przede wszystkim jestem wściekła!

 

Czysty podziw 16 Marzec 2009

Filed under: nerw! — despairriddenheart @ 23:34

Kurde… Ludzie to są dziwni. Dziewczyna sama do mnie pisze, że się chce spotkać, bo coś potrzebuje. Ok, gadam z nią na gg, potem mi pisze, że spoko, tylko, że teraz jej nie będzie na necie, bo jej się komputer zepsuł. Po czym 10 h później spamuje na forum, z którego ma na mnie namiar…

 

Nerw! 16 Marzec 2009

Filed under: nerw! — despairriddenheart @ 21:16

Ok. No to się powkurwiałam nieco. Ale nawet nie ma o czym pisać. Wszystko mnie wkurza, a najbardziej to, że jestem wkurzona. Postanawiam zrobić wszystko co mam do zrobienia i potem napisać coś mądrzejszego tutaj.

Z jednej strony nie chcę z nikim rozmawiać, a z drugiej wiem, że jak zacznę to nie skończę. Potrzebuję rozmowy z kimś, kto by te wszystkie abstrakcje zrozumiał. Ale nie wiem nawet czy jest ktoś taki poza jednym człowiekiem, którego mam tylko na gg.

Najbardziej mnie wkurwia odkładanie życia na później!

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.